Na mojej stronie...


JA I PRASA


O tym, że kocham pisać wiedziałem już od dziecka. Pierwszy mój skromny tekst pojawił się w miesięczniku "Młody Technik". Było to w 1983 roku, gdy chodziłem do ogólniaka. Oczywiście pękałem z dumy, kupiłem w kiosku kilka egzemplarzy i czekałem na pierwsze w życiu honorarium, które wyniosło (o ile dobrze pamiętam) coś około 20 złotych. Suma nie powalała na kolana ale nie była też najgorsza...


 


Archiwalny numer Karuzeli z moim tekstem, jednym z wielu. 16 kwietnia 1987 rok. 


 


W 1986 roku przyszedłem pierwszy raz do szczecińskiej redakcji "Morza i Ziemi". Współpracowałem już wtedy z Polskim Radiem więc sądziłem, że w lokalnej prasie pójdzie mi jeszcze łatwiej. Nic z tego... Zawziąłem się i pomyślałem "Ja Wam jeszcze pokażę"! I tak pierwszy poważny tekst napisałem od razu do ogólnopolskiej "Polityki". Zacząłem od małego trzęsienia ziemi bo z ukrytym mikrofonem i aparatem fotograficznym udokumentowałem dramatyczny proceder handlowania ludzkimi szczątkami na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie.Serio! Powstał z tego reportaż radiowy dla Programu Trzeciego Polskiego Radia i tekst "Kup Pan czaszkę" dla "Polityki" właśnie. Zrobił się wielki szum, dostałem kilka nagród i wtedy koledzy z "Morza i Ziemi" zapytali dlaczego wcześniej nie przyszedłem z tym do nich. Ale miałem satysfakcję ;)



Dalej poszło już szybko. "Polityka" otwierała wtedy wszystkie drzwi. Zacząłem pisać m.in. do "Tygodnika Kulturalnego" i "Przeglądu Tygodniowego" (w tamtych czasach to było coś zupełnie innego niż teraz) oraz do "Karuzeli". W tym ostatnim przypadku pisałem humorystyczne opowiadania. Brali! Na rynku lokalnym znalazłem się w gronie osób pracujących przy pierwszych numerach szczecińskiego dodatku do "Gazety Wyborczej". Wtedy to też był powód do dumy. Tam przy okazji poznałem słynnego rysownika Henryka Sawkę.



Po przeniesieniu ze Szczecina do Warszawy pisałem m.in. do "Rzeczypospolitej", "Wokandy" i oczywiście dalej do "Polityki". Choć na krótki czas zdradziłem ten tygodnik dla konkurencyjnych "Spotkań". Później było też studenckie "Itd" oraz bijący rekordy popularności "Super Express".



Ponieważ moją pasją jest historia dawnego Szczecina i Pomorza Zachodniego oraz statki i okręty, w dość naturalny sposób, w miarę wolnego czasu (a z tym nie było i nie jest lekko) zacząłem pisać też o tym. Głównie dla miesięczników: "Zabytki Heritage", "Morze, statki i okręty" oraz "Szczeciner". A gdy prasa zaczęła przenikać do internetu moje teksty trafiły też do kilku portali.

  • Wszelkie Prawa Zastrzeżone
  •  
  • Roman Czejarek  |  
  • kontakt@czejarek.pl  |  
  • +48 600 326 065  |  
Design Park - tworzenie stron www